Szkoła snowboardu · odcinek 1
Zanim w ogóle wpiąłeś się w wiązania, deska zadaje ci pierwsze pytanie: którą nogą do przodu? Brzmi błaho, a potrafi zaważyć na całym pierwszym sezonie. Pokażę ci trzy proste sposoby, żeby to ustalić w pięć minut — i wytłumaczę, dlaczego nie ma się co tym stresować.
Autor: Piotr

Uczę jazdy na desce od kilkunastu lat i za każdym razem, kiedy nowa osoba staje przede mną na oślej łączce, pada to samo pytanie: „jestem goofy czy regular?” Odpowiedź jest prostsza, niż się wydaje — a to, czym są goofy i regular, tłumaczy się w jednym zdaniu.
Goofy czy regular to po prostu określenie, którą nogą jedziesz z przodu deski. Regular to lewa noga z przodu, goofy to prawa noga z przodu. I tyle. Nie ma tu „lepszej” ani „gorszej” opcji — jest tylko ta, która pasuje do ciebie. Reszta artykułu to znalezienie tej właściwej.
Legenda głosi, że pojęcie goofie wzięło się od animowanej postaci znanej każdemu z bajek Disney’a — i scen w których surfował właśnie z prawą nogą z przodu.

Dlaczego to takie ważne na starcie
Przednia noga na desce steruje. To ona inicjuje skręt, na niej opiera się większość ciężaru przy pierwszych zjazdach, ona „prowadzi” cię w dół stoku. Jeśli ustawisz się odwrotnie do swojego naturalnego odruchu, wszystko będzie działać — ale będzie ci niewygodnie, jakbyś pisał drugą ręką. Da się nauczyć w obie strony, tyle że po co utrudniać sobie życie akurat na początku, kiedy i tak masz pełne ręce roboty?
Dobra wiadomość: twoje ciało zwykle zna odpowiedź, zanim ty ją poznasz. Trzeba je tylko o to zapytać we właściwy sposób.
Trzy sposoby, żeby ustalić goofy czy regular
Test 1: pchnięcie od tyłu
To mój ulubiony test, bo omija głowę i pyta wprost odruch. Stań swobodnie, stopy razem, i poproś kogoś, żeby lekko, bez ostrzeżenia, pchnął cię w plecy. Noga, którą instynktownie wystawisz do przodu, żeby złapać równowagę, to twoja przednia noga na desce. Wystawiłeś lewą — jedziesz regular. Prawą — jesteś goofy.
Test 2: ślizg po zamarzniętej kałuży
Wyobraź sobie, że masz przed sobą oblodzony chodnik albo zamarzniętą kałużę i chcesz się po niej rozpędzić i ślizgnąć, jak w dzieciństwie. Którą nogą ruszasz do przodu w ten ślizg? Ta noga ląduje z przodu deski. Ten sam mechanizm zadziała, jeśli przypomnisz sobie, jak zbiegasz kilka kroków i wjeżdżasz w poślizg na gładkiej podłodze.
Test 3: inne deski, które już znasz
Jeśli jeździłeś kiedyś na deskorolce, surfskate, longboardzie, robiłeś skimboarding albo wakeboard — masz gotową odpowiedź. Noga, którą stawiasz z przodu tam, będzie twoją przednią nogą na snowboardzie. To przenosi się niemal jeden do jednego i jest najpewniejszym wskaźnikiem, jaki znam.
Najlepiej zrób wszystkie trzy testy. Jeśli dwa albo trzy wskazują to samo — masz odpowiedź i możesz przestać się zastanawiać.
A co, jeśli testy dają sprzeczne wyniki?
Zdarza się — u części osób odruch nie jest jednoznaczny. Wtedy najzwyczajniej w świecie sprawdzasz to na śniegu. Ustaw wiązania w miarę neutralnie (o kątach napiszę w osobnym odcinku o ustawianiu wiązań) i przejedź kilka metrów w jedną stronę, potem przełóż ustawienie i przejedź w drugą. Ta pozycja, w której czujesz się mniej jak nowo narodzona sarna, jest twoja.
Nie przywiązuj się nadmiernie do wyniku testu z pokoju. On daje ci punkt startowy w 90% przypadków, ale ostatecznym sędzią zawsze jest stok.
Klasyczny błąd: mylenie „goofy” z gorszą jazdą
Wielu początkujących słyszy słowo „goofy” (z angielskiego goofy — „pokręcony”, „głupkowaty”) i podświadomie zakłada, że to gorsza albo dziwniejsza opcja. Nic z tych rzeczy. To tylko umowna nazwa dla prawej nogi z przodu — mnóstwo najlepszych zawodników na świecie jeździ goofy. Nie wybieraj regular „bo brzmi normalniej”. Wybierz to, co wskazuje twoje ciało, bo z tym będziesz jeździł wygodnie przez lata.
Co zapamiętać
Regular to lewa noga z przodu, goofy to prawa. Zrób test pchnięcia, test ślizgu i przypomnij sobie inne deski — jeśli się zgadzają, sprawa załatwiona. Jeśli nie, rozstrzygnie pierwszy zjazd. I pamiętaj: to nie jest wyrok na całe życie, tylko wygodny start. Kiedy już złapiesz podstawy, i tak nauczysz się jeździć w drugą stronę — ale o jeździe switch pogadamy dużo później, w osobnym odcinku.




