Szkoła snowboardu · odcinek 10
Jazda switch na snowboardzie to jazda drugą nogą do przodu. Jeśli na co dzień jeździsz jako regular, w switchu prowadzisz deskę prawą nogą, tak jak goofy, i odwrotnie. W tym odcinku tłumaczę, po co w ogóle uczyć się switcha i jak zrobić to bez tygodnia frustracji.
autor: piotr
Jazda switch na snowboardzie to jazda drugą nogą do przodu. Jeśli na co dzień jeździsz jako regular, w switchu prowadzisz deskę prawą nogą, tak jak goofy, i odwrotnie. Pierwsze metry wyglądają zwykle tak samo: jeździsz pewnie po niebieskich trasach, obracasz się na drugą stronę i nagle czujesz się jak pierwszego dnia na oślej łączce. To normalne i minie szybciej, niż myślisz. W tym odcinku tłumaczę, po co w ogóle uczyć się switcha i jak zrobić to bez tygodnia frustracji.

Po co uczyć się jazdy switch
Wiele osób odkłada switcha, bo „przecież i tak jeżdżę przodem”. To błąd, bo jazda w obie strony daje więcej niż tylko nowy trik.
- Kontrola w każdej sytuacji: prędzej czy później obrócisz się przypadkiem, na przykład po złapaniu krawędzi albo przy omijaniu kogoś. Rider, który umie switch, po prostu jedzie dalej. Rider, który nie umie, zwykle ląduje na śniegu.
- Mniej zmęczone nogi: przy jeździe zawsze w jedną stronę jedna noga pracuje ciężej. Kilka odcinków switch na długim zjeździe rozkłada obciążenie i daje odpocząć nogom.
- Wejście do freestyle’u: niemal każdy trik w parku kończy się albo zaczyna jazdą tyłem. Bez switcha nie wylądujesz nawet prostego obrotu o 180 stopni.
- Lepsza technika w ogóle: ucząc się switcha, musisz świadomie rozebrać każdy ruch, który w swojej zwykłej pozycji robisz już odruchowo. To często poprawia też jazdę przodem.
W żargonie usłyszysz czasem też słowo „fakie”. Najczęściej oznacza po prostu jazdę tyłem po triku, na przykład po lądowaniu. W praktyce chodzi o tę samą umiejętność.
Zanim zaczniesz: sprawdź ustawienie
Switch najłatwiej ćwiczyć przy ustawieniu wiązań duck stance, czyli z obiema stopami lekko rozchylonymi na zewnątrz, na przykład +15°/–15°. Jeśli jeździsz na ustawieniu z obiema stopami skierowanymi do przodu, jazda tyłem będzie wymagała nienaturalnego skręcenia kolan. Zmień kąty przed nauką. Szczegóły znajdziesz w odcinku o ustawieniu wiązań.
Liczy się też deska. Na symetrycznej desce twin albo true twin switch jest najprostszy, bo deska zachowuje się identycznie w obie strony. Na desce kierunkowej z wiązaniami przesuniętymi do tyłu (setback) też się nauczysz, tylko w switchu deska będzie się wydawać trochę dłuższa z przodu i mniej zwrotna. To utrudnienie, a nie przeszkoda.

Nauka krok po kroku
Dobra wiadomość: nie uczysz się snowboardu od nowa. Twoje ciało wie już, czym są krawędzie, jak kontrolować prędkość i jak wygląda skręt. Uczysz się tylko robić to samo w lustrzanym odbiciu. Dlatego przechodzisz tę samą ścieżkę co na początku, tylko dużo szybciej.
- Wróć na oślą łączkę. Tak, dosłownie. Łagodny, pusty stok to jedyne miejsce, gdzie możesz się skupić na ruchu zamiast na strachu.
- Odpychanie w switchu. Zepnij nową przednią nogę i poodpychaj się drugą po płaskim. Przy okazji zrób kilka wjazdów wyciągiem w switchu, żeby oswoić nowe ustawienie ciała.
- Spadający liść w switchu. Zjedź kilka razy spadającym liściem na obu krawędziach. To najszybszy sposób, żeby przyzwyczaić się do sterowania ciężarem z drugiej nogi.
- Skręty C, potem S. Najpierw pojedyncze łuki w kształcie litery C w obie strony, z zatrzymaniem. Dopiero gdy obie strony są pewne, łącz je w S. Dokładnie tak, jak przy pierwszych skrętach.
- Przeplataj. Na łatwej trasie przejedź kilka skrętów normalnie, potem zmień kierunek jazdy i kilka switch. Z czasem przejdź na coraz trudniejsze trasy.
Klasyczny błąd: ciężar zostaje na silnej nodze. W switchu Twoja zwykła, silna noga prowadząca staje się nogą tylną. Ciało jej ufa, więc odruchowo zostawia na niej ciężar. Efekt jest taki sam jak przy nauce pierwszych skrętów: przód deski jest za lekki, deska nie chce wejść w skręt i ucieka spod nóg. Rozwiązanie wymaga świadomego wysiłku. Przenieś ciężar na nową przednią nogę, nawet jeśli wydaje się to nienaturalne, i patrz ponad nowym prowadzącym ramieniem w kierunku jazdy. Przez pierwsze zjazdy dosłownie powtarzaj sobie w głowie: „ciężar do przodu”.
Ćwiczenia, które skracają naukę
- Wahadło. na łagodnym stoku jedź trawersem na krawędzi od pięt, zatrzymaj się i bez obracania deski ruszaj w drugą stronę. Właśnie jedziesz switch. Powtarzaj to w poprzek całej trasy, na zmianę przód i tył. Uczy płynnego przejścia bez stresu.
- Końcówka zawsze switch. ostatnie 100 metrów każdego zjazdu zjeżdżaj switch. Brzmi skromnie, ale po jednym dniu robi się z tego kilka kilometrów praktyki.
- Jedź za kimś. jedź za kimś, kto jeździ w Twojej odwrotnej pozycji, na przykład za goofym, jeśli jesteś regularem. Naśladowanie jego sylwetki pomaga szybciej złapać ruch.

Ile to trwa
Nauka switcha idzie dużo szybciej niż pierwsza nauka jazdy, bo nie zaczynasz od zera. Przy regularnym, celowym ćwiczeniu większość riderów, których uczyłem, po kilku dniach jazdy łączy już skręty switch na łatwych trasach. Pierwsza godzina zwykle jest najgorsza. Nie oceniaj postępów po niej.
Nie rób też jednego błędu: nie ćwicz switcha tylko wtedy, gdy jesteś zmęczony pod koniec dnia. Zmęczone nogi i nowa koordynacja to prosta droga do upadków. Najlepiej robić to rano, gdy jesteś świeży.

Co dalej?
Gdy switch na niebieskich trasach jest pewny, masz jazdę w obie strony i otwartą drogę do parku. Kolejny krok to teren: strome stoki i muldy, na których przydaje się wszystko, czego się nauczyłeś, od spadającego liścia po carving. Jeśli ustawienie wiązań utrudnia Ci jazdę tyłem, wróć do odcinka o kątach i rozstawie.


