Zoi Sadowski-Synnott zgarnia złoto w SlopeStyle’u na Igrzyskach w Pekinie

Zoi była faworytką do złota i niby nie było to zaskoczeniem, ale gdy obejrzycie finały zrozumiecie, że nie obyło się bez emocji, gdyż na pierwsze miejsce wskoczyła dopiero w ostatnim przejeździe. Pierwsza cześć przejazdu nie wyglądała wcale jak „jazda po złoto” ale w sekcji skoczni wykonała BS 900, później FS Double Cork 1080 i na ostatniej skoczni BS Double Cork 1080 bardzo daleko i czysto. Co dało jej 92,88pkt.

(fot. PAP/EPA/Diego Azubel)

Transmisje 30 minutową możecie obejrzeć np TUTAJ (Komentują Jan Kanty Wolanty i Jacek Milas)
Pewnie transmisja będzie dostępną do końca igrzysk.

Największą przegraną bez wątpienia jest Jimy Anderson, która choć jest doświadczoną zawodniczką, to chyba nie wytrzymała presji. Trochę szkoda mi Japonki Kokomi Murase, która jakby była porostu za lekka do tak wielkich skoczni… brakowało jej prędkości i nie udało jej się wykonać tego co planowała. Anna Gaser plan wykonała i sekcje przeszkód zaliczyła bardzo dobrze, ale jak widać to nie wystarczyło nawet na podium. Drugie miejsce Julian Marino jest na pewno sukcesem ale i pewnie lekkim niedosytem, bo zrobiła świetny przejazd. Tess Coady, która również znajdowała się w gronie faworytek zrobiła wszystko co mogła, a jej płynny przejazd oglądało się przyjemnie.

Slopestyle kobiet:

1. Zoi Sadowski-Synnott (Nowa Zelandia) 92,88
2. Julia Marino (Stany Zjednoczone) 87,68
3. Tess Coady (Australia) 84,15
4. Laurie Blouin (Kanada) 81,41
5. Reira Iwabuchi (Japonia) 80,03
6. Anna Gasser (Austria) 75,33

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.